Liczba upadłości konsumenckich w Polsce mocno rośnie
W pierwszym półroczu 2026 roku sądy ogłosiły upadłość 12 255 osób. To aż o 19,73% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Dla porównania, w pierwszej połowie 2025 roku takich przypadków było 9 837.
Tegoroczny wynik jest również najwyższy spośród wszystkich pierwszych półroczy od 2019 roku. Jeżeli obecne tempo się utrzyma, liczba upadłości konsumenckich w całym 2026 roku może przekroczyć 24 tysiące. Szczególnie niepokojące były marzec i czerwiec. W marcu upadłość ogłosiło 2 305 osób. W czerwcu – 2 245. W każdym miesiącu pierwszego półrocza wynik był wyższy niż rok wcześniej.
Za tymi statystykami kryją się bardzo różne historie
Utrata pracy. Choroba. Rozpad rodziny. Kredyty, których raty stały się zbyt dużym obciążeniem. Nieudana działalność gospodarcza. Czasem także wieloletnie próby spłacania jednego zobowiązania kolejnym.
Najliczniejszą grupę stanowiły osoby w wieku od 40 do 49 lat. Odpowiadały za 27,25% wszystkich przypadków. Niewiele mniej było osób między 30. a 39. rokiem życia – 24,35%. Oznacza to, że ponad połowę upadłości ogłosiły osoby w wieku od 30 do 49 lat. A więc ludzie, którzy często mają już kredyty, rodziny i wiele stałych zobowiązań.
Średni wiek osoby ogłaszającej upadłość wyniósł 47 lat
Problem nie omija również osób starszych. Konsumenci w wieku co najmniej 60 lat odpowiadali za 21,18% wszystkich upadłości. To ponad jedna piąta ogółu. Wśród upadłych znalazło się 6 685 mężczyzn i 5 570 kobiet.
Najwięcej postępowań odnotowano w województwie śląskim – 1 825. Tuż za nim znalazło się województwo mazowieckie z wynikiem 1 820. Trzecie miejsce zajęła Wielkopolska – 1 258 przypadków. Wśród miast zdecydowanie prowadziła Warszawa, gdzie ogłoszono 687 upadłości. Kolejne miejsca zajęły Kraków – 356, Łódź – 327 oraz Poznań – 258.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną liczbę
Aż 1 424 osoby przed ogłoszeniem upadłości prowadziły własną działalność gospodarczą. Zamknęły ją nie później niż 12 miesięcy przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej. Najwięcej takich przypadków dotyczyło transportu drogowego towarów. W zestawieniu widoczne są także budownictwo, handel internetowy, gastronomia, usługi instalacyjne i motoryzacyjne.
Pokazuje to, jak cienka bywa granica między problemami firmy a osobistym zadłużeniem jej właściciela. W jednoosobowej działalności gospodarczej finanse biznesowe i prywatne często są ze sobą mocno związane. Nieudane kontrakty, zatory płatnicze lub rosnące koszty mogą więc szybko uderzyć w cały domowy budżet.
Upadłość konsumencka nie jest łatwym sposobem na pozbycie się długów. To postępowanie sądowe, które może prowadzić do sprzedaży majątku i ustalenia planu spłaty wierzycieli. Dla osoby, która rzeczywiście utraciła zdolność regulowania zobowiązań, może jednak oznaczać szansę na uporządkowanie sytuacji i rozpoczęcie nowego etapu.
Najważniejsze jest jedno: z problemami finansowymi nie warto czekać do momentu, w którym nie ma już żadnego pola manewru.
(Źródło danych: COIG)
