Czy wierzyciele są dziś lepiej chronieni?

Nowelizacja Prawa restrukturyzacyjnego, która weszła w życie w sierpniu 2025 r., miała zwiększyć przejrzystość postępowań i ułatwić wierzycielom ocenę, czy układ jest dla nich korzystniejszy niż upadłość. Kluczowym narzędziem stał się test zaspokojenia wierzycieli.

Reforma wdrożyła unijną dyrektywę 2019/1023 i wprowadziła m.in. nowe zasady grupowania wierzycieli, możliwość zatwierdzenia układu mimo sprzeciwu części z nich oraz objęcie układem także wierzytelności zabezpieczonych rzeczowo. Najważniejszą zmianą z perspektywy wierzycieli jest jednak test zaspokojenia.

wierz

Co zmienił test zaspokojenia?

Dotychczas wierzyciel często otrzymywał jedynie informację, że np. odzyska 60 proc. długu w ratach. Brakowało jednak odpowiedzi na kluczowe pytanie: czy w upadłości nie dostałby więcej? Test zaspokojenia ma to uporządkować. Pokazuje dwa scenariusze: ile wierzyciele mogą odzyskać w restrukturyzacji i ile w przypadku upadłości i likwidacji majątku.

Dzięki temu decyzja o układzie ma być bardziej „policzalna”, a mniej oparta na deklaracjach dłużnika.

Jak działa w praktyce?

Test przygotowuje nadzorca lub zarządca na podstawie wycen i prognoz. Porównuje on:

  • wartość firmy przy kontynuacji działalności,
  • wartość majątku w upadłości,
  • przewidywany poziom spłaty wierzycieli w obu scenariuszach.

W efekcie wierzyciel powinien widzieć nie tylko propozycję układu, ale też jej ekonomiczne uzasadnienie.

Większa przejrzystość, ale nadal prognozy

Choć test zwiększa dostęp do informacji, nie daje pewności co do przyszłych wyników. Opiera się na założeniach i wycenach, które mogą się różnić w zależności od przyjętej metodologii. Dlatego istotne jest nie tylko to, jakie liczby pokazuje test, ale też na jakich danych je oparto.

Nowe przepisy pozwalają wierzycielom zgłaszać zastrzeżenia do testu, kwestionować przyjęte wyceny i założenia, a w niektórych przypadkach doprowadzić do weryfikacji dokumentu przez sąd. Dodatkowo obowiązuje zasada „najlepszego interesu wierzycieli” – układ nie może pogarszać ich sytuacji względem upadłości.

Jednocześnie łatwiejsze zatwierdzanie układów

Reforma wprowadziła też mechanizm cross-class cram-down, który pozwala zatwierdzić układ mimo sprzeciwu części grup wierzycieli. Oznacza to, że układ może zostać narzucony mimo braku pełnej zgody, ale musi być uzasadniony ekonomicznie, m.in. przez test zaspokojenia.

Test zaspokojenia nie jest stosowany w postępowaniach wobec mikroprzedsiębiorców, co ogranicza jego zasięg. Nie jest też gwarancją odzyskania pieniędzy. Jego jakość zależy od rzetelności wycen i prognoz.

Wnioski po niemal roku

Reforma zwiększyła przejrzystość restrukturyzacji i dała wierzycielom lepsze narzędzia do oceny układów. Jednocześnie nie wyeliminowała ryzyka błędnych założeń ani niepewności co do przyszłości dłużnika. Najważniejsza zmiana ma więc charakter praktyczny: wierzyciel nie ocenia już tylko propozycji spłaty, ale porównuje ją z realną alternatywą w postaci upadłości.